Skip to main content
Bogumiła Żongołłowicz Konsul
Portret Gwidona Boruckiego, lata 50-te XX wieku.
Archiwum Bogumiły Żongołłowicz
Bogumiła Żongołłowicz i Lech Mackiewicz w Radiu SBS w Melbourne, 2014.

„Jego były Czerwone maki... Życie i kariera Gwidona Boruckiego – Guido Lorraine’a”

Najmocniejszą stroną książki jest nastrojowe nakreślenie atmosfery czasów, w jakich żył Gwidon Borucki, szczególnie okresu wojennego. Czytając fragmenty dotyczące marszu armii Andersa, aż czujemy panujący w niej klimat: troski żołnierzy, ich chęć obcowania ze sztuką, która mogła ich wyrwać z wojennej codzienności. Tę właśnie potrzebę zaspokajał Borucki i inni podróżujący z wojskiem artyści. To oni podnosili morale armii, pozwalali jej członkom na chwilę zapomnieć o tym, co dzieje się dokoła oraz promowali rodzimą kulturę w najdalszych zakątkach świata. To zaś już naprawdę duża zasługa. Książka jest zajmującą podróżą, która przybliża z jednej strony zasłużonego dla polskiej kultury, a zapomnianego człowieka, z drugiej zaś pokazuje barwne czasy, w jakich żył i jego nie mniej ciekawych towarzyszy. Wszystkie te elementy układają się we wciągającą historię o świecie Gwidona Boruckiego: artysty, emigranta, działacza… Człowieka, który jako pierwszy wykonał „Czerwone maki na Monte Cassino” i te na zawsze pozostały już jego….

(P. Biernacki, www.ksiazka.net.pl)

Słuchamy Gwidona Boruckiego

Tango marynarskie
Habanita
Tango dla matki
Kiedy serce figluje
Boso do Lwowa
Tango andrusowskie
Begin the Beguine
Tylko we Lwowie
Kto Paryż zna

„Życie artystyczne Gwidona Boruckiego”. Od lewej; Bogumiła Żongołłowicz (prowadzenie), Gwidon Borucki (bohater wieczoru), Mirosław Mekina (organizator). Glen Eira Town Hall, Melbourne, Australia, maj 2005. Z archiwum Bogumiły Żongołłowicz.